XXV Regaty Pamięci za nami

|

W dniach 13 – 14 września 2025 roku w Pieczyskach nad Zalewem Koronowskim żeglarze już po raz XXV spotkali się na przystani OŻ PTTK PASAT, aby uczcić pamięć tych bydgoskich żeglarzy, którzy wypłynęli na rejs po niebiańskim oceanie. Głównym organizatorem regat w tym roku był Oddział Żeglarski PTTK „Pasat”. To właśnie dwóch zasłużonych działaczy Pasatu niestety w ostatnim roku dołączyło do długiej listy tych, których pamięć czcimy: wieloletni komandor Pasatu Andrzej Krupski oraz kapitan i instruktor żeglarstwa – Krzysztof Laskowski.  Współorganizatorami regat były już tradycyjnie Bydgoski Klub Żeglarski oraz Klub Żeglarski Wind Koronowo.

Do regat zgłosiło się 28 jachtów (57 uczestników) w klasach: T-1, T-2, T-3, Venus, Omega, Finn, Laser.

13 września przywitał nas słabym wiatrem. Po uroczystym rozpoczęciu, podczas którego odczytano listę ponad 70 nazwisk działaczy żeglarskich, którzy odeszli na wieczną wachtę; komandorzy klubów, przedstawiciele rodzin zmarłych działaczy i zaproszeni goście udali się na Rejs Pamięci statkiem NIVA, podczas którego tradycyjnie rzucono na wodę wieniec. W tym czasie sędzia główny Patryk Romanowski wystartował uczestników. Jako że warunki wietrzne poprawiły się, udało się rozegrać 5 wyścigów punktowanych w poszczególnych klasach. Po zakończonych sportowych zmaganiach na uczestników czekała grochówka.

Sobotni wieczór uczestnicy regat spędzili na żeglarskiej biesiadzie przy szantach granych przez zespół Własny Port. 

14 września zaplanowany był wyścig o Błękitną Wstęgę Zalewu Koronowskiego. Z uwagi na bardzo słaby wiatr tylko 7 załóg zdecydowało się wystartować. Trasa wyścigu rozstawiona została pomiędzy Pieczyskami a Wielonkiem.

Wyniki wyścigu o Błękitną Wstęgę:

MNrZałogaM1Pkt
1GawraAdam Niedźwiecki11.00
2POL 66Adam Grajewski22.00
3EnterpriseWojciech Górec33.00
4BarbossaBartłomiej BiałyDSQ7.00
4StratusStefan KalinowskiDSQ7.00
4TygrysBartosz NicińskiDSQ7.00

Wyniki w poszczególnych klasach:

klasa: T-1

MNrZałogaPkt
1Wiesiek HolWiesłąw Paterski
Wojciech Górec
4.00
2BD96 ZjawaMarek Wierczewski
Marlena Adamska
8.00
3XMichał Mączka
Kazimierz Mączka
12.00

klasa : T-2

MNrZałogaPkt
1POL 526 TygrysBartosz Niciński
Barbara Nicińska
Krzysztof Kowalski
4.00
2BD828 MarboMarek Bonk
Piotr Lewandowski
8.00
3PL000902 EolOliwia Jóźwiakowska
Marcin Jóźwiakowski
12.00

klasa : T-3

MNrZałogaPkt
1BD521 GawraAdam Niedźwiedzki
Ewa Tomasik
5.00
2Ayer 5Bartłomiej Pomianowski Wojciech Pomianowski6.00
3BarbossaBartłomiej Biały
Barbara Biały
12.00
4S-27, JW2Wiesław Gancarek
Jan Pantkowski
16.00
5REM 3Mirosław Rygielski
Artur Augustynowicz
17.00
6ShallowAdam Rozkwitalski
Jerzy Witek
23.00

klasa Venus

MNrZałogaPkt
1TajfunStanisław Kozyra Jan Byzdra Przemysław Krabiś4.00
2BD4 MychaRomuald Galor Dawid Andrecki9.00

klasa: Omega

MNrZałogaPkt
1199 StratusStefan Kalinowski
Krzysztof Kosmalski
Wojciech Kosmalski
4.00
2POL 73 KogaJacek Laskowski
Agnieszka Breitenbach Aleksandra Dopierała-Laskowska
8.00
36Arkadiusz Żurakowski
Maciej Szymczak
Jerzy Kania
Aleksandra Szymańska
Dariusz Michalski
12.00
43Radosław Cieślewicz
Adrian Miotk
Jakub Truszkowski
15.00

klasa: Finn

MNrZałogaPkt
1POL 71Dariusz Kozłowski6.00
2POL 420Jakub Bogdański8.00
3POL 342 (38)Michał Wieszok9.00
4POL 66Adam Grajewski12.00
5POL 707Agnieszka Kowalska20.00
6POL 806Marcin Sobieszczyk21.00
7POL 44Tomasz Posiadeł27.00

klasa Laser

MNrZałogaPkt
1POL 212510Piotr Biały4.00
2POL 19696Klara Mikołajczyk7.00
3POL 21812Mateusz Kowalski11.00

Po godzinie 15 odbyło się uroczyste wręczenie pucharów, dyplomów i upominków ufundowanych przez kluby organizujące regaty. Każdy uczestnik otrzymał również okolicznościowy medal. W imieniu Bractwa Zardzewiałej Kotwicy Wiesław Tazbir wręczył okolicznościowe pamiątki za wytrwałość 2 żeglarzom, którzy brali udział we wszystkich dotychczasowych Regatach Pamięci: Romualdowi Galorowi (Pasat) i Adamowi Niedźwiedzkiemu (BKŻ).

Komandor OŻ PTTK Pasat Mariusz Sulewski podziękował współorganizatorom oraz komisji regatowej za organizację regat, a uczestnikom za bezpieczną i sportową rywalizację. Komandor KŻ WIND Wiesław Gancarek zaprosił wszystkich żeglarzy na kolejną 26 edycję Regat Pamięci w przyszłym roku na przystań w Romanowie. Zatem do zobaczenia na kolejnych Regatach Pamięci, oby tylko lista uczestników była coraz dłuższa, a lista odczytywanych się nie wydłużała.

Podobne wpisy

  • Obozy 2010 za nami

    W dniu 08 sierpnia 2010 zakończyły się tradycyjne młodzieżowe obozy żeglarskie w Pieczyskach. Jak co roku odbyły się 2 turnusy. Na pierwszym turnusie uczestniczyło około 50 osób, na drugim około 30 uczestników.

    W I turnusie brały udział 3 odrębne grupy uczestników: Najmłodsza grupa w wieku 10 -12 lat szkoliła się z podstaw żeglarstwa, marynistyki i zabaw żeglarskich pod nadzorem instr. żegl.  Doroty Chiberskiej.  

    Grupa szkoleniowa (powyżej 12 lat) szkolona była na stopień żeglarza jachtowego na jachtach typu Omega. Grupa była podzielona na 4 wachty, za których wyszkolenie odpowiadali instruktorzy żeglarstwa:

    I – Tadeusz Wierczewski

    II – Dariusz Palmowski

    III – Rafał Kuć

    IV – Michał Ługowski

    Do egzaminu przystąpiło 20 uczestników, nie zdał tylko jeden.

    Grupa turystyczna (patentowa) składająca się z uczestników posiadających już stopień żeglarza  jachtowego, którą prowadzili instr. żegl. Olo Kunicki i mł. instr. żegl. Melisa Kuźniar, brała udział w doskonaleniu żeglarskim, regatach, trzech kilkudniowych rejsach po wodach Zalewu Koronowskiego. Nowością w tym roku było ćwiczenie zachowania się załogi podczas wywrotki jachtu i stawiania wywróconej łodzi. Grupa turystycznaja zwykle przygotowała również Neptunalia dla wacht szkoleniowych.

    Na drugim turnusie uczestniczyły dwie grupy: szkoleniowa i turystyczna.  W grupie szkoleniowej na stopień żeglarza jachtowego cztery wachty prowadzone były przez instruktorów żeglarstwa:  I – Tadeusz Wierczewski  II – Stanisław Przędzielewski  III – Joanna Stocka  IV – Janusz Cichański  Do egzaminu przystąpiło 18 uczestników, nie zdał tylko jeden. Grupa turystyczna, której opiekunem był instr. żegl. Olo Kunicki była prowadzona w takim samym zakresie szkoleniowym i turystycznym jak na I turnusie.  

    Nad całością na obu turnusach czuwała Komendant Obozu Małgorzata Kunicka. Cierpliwie zmagała się z licznymi kontrolami inspirowanymi przez „życzliwych ludzi”. Kontrole te, jak zwykle na naszych obozach,  potwierdziły wysoką jakość i zgodność z przepisami prowadzonych obozów, a zarzuty okazywały się bezpodstawne.

    Pod nadzorem całej kadry były organizowane po zajęciach ogniska, dyskoteki, wielobój żeglarski, regaty na wiosłach, gry sportowe i konkursy. Zakończenie każdego z turnusów uświetnił także koncert szant w wykonaniu Macieja Cichańskiego. Nad całością szkolenia czuwał KWŻ – kapitan jachtowy Janusz Cichański. Również osoby odpowiedzialne za opiekę medyczną, ratownictwo, czystość sanitarną i zabezpieczenie techniczno-bosmańskie wypełniły swoje obowiązki bez zarzutu.

    Relację opracował J. Cichański 

  • Regaty Toruń-Bydgoszcz 2006

             Po raz 43 zostały rozegrane regaty długodystansowe na Wiśle z Torunia do Bydgoszczy na trasie liczącej ponad 40 kilometrów.Wystartowały 54 jachty ze 144 zawodnikami z 20 klubów z całego kraju.

    Słaby, przeciwny wiatr spowodował iż, pierwsza łódka, a była nią OMEGA prowadzona przez Tadeusza Grajewskiego z BKŻ Bydgoszcz, zameldowała się na mecie dopiero po ponad 4 godzinnej żegludze.

    Wreszcie po kilku latach porażek z żeglarzami toruńskimi, bydgoszczanie skompletowali dwie szybkie jednostki, na których wystartowali reprezentanci naszego Urzędu Miasta: wiceprezydent Lidia Wilniewczyc oraz skarbnik Ambroży Pawlewski. Startując w klasie Prezydenckiej zajęli odpowiednio pierwsze i czwarte miejsce. 

             Regaty w Toruniu otworzyli wspólnie Wojewoda Kujawsko-Pomorski Józef Ramlau, Wiceprezydent Torunia Zbigniew Fiderewicz i Prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz. W takim samym składzie dokonali uroczystego zamknięcia regat, które odbyło się na brzegu Brdy przed halą sportową „ŁUCZNICZKA”.          Puchar Związku Miast Nadwiślańskich w klasie Prezydenckiej pozostaje w Bydgoszczy.

    Okazały puchar Wojewody Kujawsko-Pomorskiego za najliczniej reprezentowany klub w regatach zdobyli żeglarze Wojskowego Klubu Żeglarskiego „PASAT” z Bydgoszczy.         

     Puchar dla najszybszego jachtu regat otrzymał Tadeusz Grajewski z Bydgoskiego Klubu Żeglarskiego.         

     Zwycięzcy poszczególnych klas uhonorowaniu zostali medalami i pucharami. Nagrodą główną był silnik do jachtu, wylosowany przez żeglarzy z MKŻ Żnin.

    Po uroczystym zakończeniu regat przy Hali Łuczniczka w Bydgoszczy uczestnicy regat wzięli udział w festynie zorganizowanym z okazji 660-lcia Bydgoszczy. Szantowo grali: EKT Gdynia, Własny Port. Na Starym Rynku odbył się koncert zespołu BAJM, a całość uświetnił wielki pokaz świateł i sztucznych ogni.

             W niedzielę 4 czerwca br.  żeglarze toruńscy, którzy zapowiedzieli rewanż w przyszłym roku, odpłynęli za holownikiem do grodu Kopernika.

  • XIV Regaty Pamięci 2013

    W dniu 21 września 2013 roku po raz 14 odbyły się tradycyjne Regaty Pamięci poświęcone wspomnieniu żeglarzy i działaczy żeglarskich, którzy odeszli na wieczną wachtę.

    Głównym organizatorem regat w tym roku był OŻ PTTK „PASAT”. Regaty miały formę jednego wyścigu długodystansowego. Sędzią głównym regat była kol. Agnieszka Reiwer-Przepierska.  44 jednostki pływające wystartowały przy pięknej pogodzie w kierunku Sokola-Kuźnicy, gdzie na wysokości przystani PTTK umiejscowiono boję zwrotną. W międzyczasie zaproszeni goście odbyli rejs po akwenie statkiem „Zgłowięda”. 

    Po uroczystym zakończeniu regat, podczas którego wręczono puchary, dyplomy i nagrody rzeczowe zorganizowano żeglarskie ognisko połączone z pieczeniem kiełbasek. Wieczór uświetnił występ zespołu szantowego Własny Port. W świetlicy na uczestników regat czekała prezentacja poświęcona tym, których pamięci poświęcone były regaty oraz poczęstunek. Po prezentacji uczestnicy biesiadowali do późna przy gitarowej muzyce.

    Organizatorzy składają podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji regat oraz licznym sponsorom, którzy ufundowali nagrody lub wsparli organizację imprezy:

    Bydgoski Klub Żeglarski

    YKP Bydgoszcz

    Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy

    Adam Kamiński

    Bogumił Bąk

    Wyniki regat:

      KLASA OMEGA
    M-ceNumer na
    żaglu
    Nazwisko i imię
    1 .POL 241
    Burzych Grzegorz
    Burzych Rafał
    Lewandowski Piotr
    2 .KOGAWierczewski Tadeusz
    Kowalik Jakub
    Spychalska Lidia
    3 .POL 0013Kania Jerzy
    Machowski Bogdan
    Idziak Beata
    4 .bez numeruPodgóreczny Konrad
    Jarosz Iwona
    Mrówczyński Jacek
    Psiakowski Mikołaj
    Łasa Piotr
    5 .JULAWronko Henryk
    Paliga Agnieszka
    Raczycki Tomasz
    6 .POL 73
    Iwańska Barbara
    Rygielska Milena

    Iwanow Bogdan
    7 .CZ 0045
    Laskowski Krzysztof
    Łabędź Michał
    Brodecki Andrzej
    8 .CICHAWalkowiak Rafał
    Forgiel Mariusz
    Forgiel Jarosław
    Forgiel Izabela
    Majewski Jarosław
    9.
    ROMA
    Okomski Piotr
    Kowalski Damian
    Kowalska Paulina
      KLASA ORION
    M-ce
    Numer na
    żaglu
    Nazwisko i imię  
    1 .ZUZIAPałka Krzysztof
    Safijan Rafał
    2 .TYGRYSMaciejak Jarosław
    Niciński Bartosz
    3 .BD 21Bąk Bogumił
    Fillip Leszek
    4 .BD 299Forgiel Krzysztof
    Malak Tomasz
    5 .ŻÓŁTEK
    Bugalski Artur
    Czajsner Dariusz
    6.
    FUNIO
     Patalon Dariusz
    Murawski Ryszard  
    7. KONRADYBudzich Wojciech
    Budzich Zuzanna
    Budzich Natalia
      KLASA T-1  
    M-ceNumer na
    żaglu
    Nazwisko i imię
    1 .JOHNNIE WALKERKowalski Maciej
    Buraczewski Łukasz
    2 .POL 3869Laskoś Paweł
    Skałecka Joanna
    Klimko Robert
    3 .Festina Lente
    Pieńkowska Kamila
    Pieńkowski Rafał
    Pieńkowska Marta
    4 .Tylko RockWesołowska Krystyna
    Wesołowski Maksym
    Wesołowski Sławomir
    5 .VE 1900Smyk Janusz
    Łukowski Andrzej
    Łukowska Zofia
      KLASA T-2
    M-ceNumer na
    żaglu
    Nazwisko i imię
    1 .POL 96Fabiszewski Wojciech
    Fabiszewski Mirosław
    2 .SZTORMSzychowiak Tomasz
    Olubiński Jacek
    Jankowski Arkadiusz
    3 .CZ 0097
    Pasternacki Robert
    Przybylski Jacek
    Przybylski Michał
    4 .POL 5159Rygielski Mirosław
    Rygielski Wojciech
    Rygielska Ewa
    5 .ZULILABusse Kazimierz
    Maliszewski Jerzy
    Janicki Piotr
    6 .KROPECZKAPiechocki Maciej
    Piechocki Jakub
    Spychalski Tomasz
    7 .SHARKKapalka Janusz
    Wnuk Wiktor
    Kapalka Aniela
    8 .POL 4401
    Łażewski Marcin
    Waszczyk Magdalena
    Sulewski Mariusz
    Laskowski Jacek
    9 .PORTOKrajnik Józef
    Krajnik Wojciech
      KLASA T-3
    M-ceNumer na
    żaglu
    Nazwisko i imię
    1 .BD 521Niedźwiedzki Adam
    Tomasik Ewa
    Tomasik Marcin
    Dębińska Iwona4
    2 .NATAWoźniak Marcin
    Oźmiński Krzysztof
    Woźniak Andrzej
    3 .PANI ZŁO
    Skoczylas Andrzej
    Skoczylas Danuta
    Skoczylas Olga
    4 .SZOPENJarosz Andrzej
    Jonak Adrian
    Skwarczyńska Angelika
    5 .KAJANINKAGancarek Wiesław
    Gancarek Joanna
    6 .NICOLEPalmowski Włodzimierz
    Gralak Beata
    Fejzer Zbigniew
    7 .RAFPOLRafalski Rafał
    Głowacka Weronika
    Szymczak Maciej
    8 .IGRAŻKA 2
    Małkiewicz Grażyna
    Małkiewicz Kazimierz
    Molnar-Wiśniewska Anna
    9 .DOBRY DOM
    Kleydzińska Katarzyna
    Mikołajewski Tomasz
    Kleydzińska Bogusława
    Smyk Michał
    10.
    ANKA ZUZANKA
    Piotrowski Bogdan
    Piotrowski Krzysztof
    Łukanowski Andrzej
    11.
    DRAGON
    Dudziak Arkadiusz
    Szwarc Marcin
    Wadzińska Aleksandra
    12.
    DRACO
    Kuras Jan
    Puczyński Marcin
    Puczyński Michał
    13.
    MENTOR
    Sikorski Andrzej
    Pomianowski Bartłomiej
    Pomianowski Wojciech
    Pomianowski Jakub
    Szynka Sebastian
    14.
    NOVA II
    Warmbier Marcin
    Palmowski Dariusz
    Pilarska Kinga
    Dakiewicz Marta
    Furgal Aleksandra
    Sławomirska Katarzyna
      KLASA WOLNA  
    M-ceNumer na
    żaglu
    Nazwisko i imię
    1 .WIRLPOOL
    Trafara Dagmara
    Trafara Paweł
  • Zjazd Oddziału 2020

    19 tycznia 2020 roku w sali Bydgoskiego Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu przy ul.. Gdańskiej 5 odbył się Zjazd Oddziału Żeglarskiego PTTK PASAT podsumowujący czteroletnią kadencję władz. Uprawnionych do udziału w Zjeździe było 67 członków naszego stowarzyszenia. Kol. Marcin Łażewski w imieniu komisji mandatowej poinformował że osiągnięte zostało kworum dla prawomocności Zjazdu – stawiło się z niewielkim opóźnieniem 37 uprawnionych do głosowania członków Pasatu.

     Zebranie otworzył Prezes Zarządu OŻ PTTK „Pasat” – kol. Mariusz Sulewski witając przybyłych członków Klubu. Następnie ukonstytuowało się prezydium Zjazdu w składzie:

         – przewodniczący zebrania               Damian Skałecki

         – sekretarz zebrania                           Rafał Walkowiak

         – asesor                                              Mariusz Sulewski

    Po zatwierdzeniu regulaminu i porządku obrad Zjazd przystąpił do obrad nad zmianami w statucie wymuszonymi przepisami stawy o stowarzyszeniach. Po dyskusji nad proponowanym projektem statutu zjazd głosami 36 uprawnionych zatwierdził nowy Statut Oddziału Żeglarskiego PTTK.

              Wybrano komisję wyborczą, która miała za zadanie zebranie kandydatów do nowych władz Pasatu. Zadanie to powierzono kol. Jarosławowi Zagdanowi i Ireneuszowi Walkowiakowi. W komisji uchwał i wniosków zasiedli kol. Eugeniusz Ostrowski i Agnieszka Przepierska.

    Ustępujący prezes Mariusz Sulewski pokrótce przedstawił podsumowanie działalności klubu czterech ostatnich lat. Kol. Sulewski opowiadał jaką zmianę przeszedł OŻ PTTK Pasat w czasie 4 letniej kadencji. Poinformował, że Oddział ma największą flotę jachtów ze wszystkich klubów PTTK w Polce. Zostały przedstawione jednostki, które zostały wyremontowane. M. Sulewski poinformował o poczynionych zakupach jednostek t.j. Sasanka 620 z silnikiem 4hp, Venus z silnikiem 4hp, motorówka CapFerret 450 z silnikiem 45 hp. , oraz jednostki sprzedane, bądź przeznaczone do sprzedaży. Do spraw infrastruktury zostały poczynione inwestycje bądź naprawy t.j. wyremontowanie świetlicy na ul. Witebskiej, naprawa dachu nad kontenerami w Pieczyskach, naprawa podłogi i położenie paneli w bosmance, wybudowanie wiat oraz położenie kostki brukowej, remont pomostu drewnianego. Zostały przedstawione sprawy organizacyjne związane z koniecznością przedłużenia umowy dzierżawy w Pieczyskach.  Następnie zostały przedstawione finanse oraz zaległości dłużników wobec Oddziału.

    Kol. Mariusz Sulewski podziękował całemu zarządowi za wkład w działalność Oddziału w mijającej kadencji. Wręczył najbardziej zasłużonym osobom, które wyróżniły się w działalności oddziału okolicznościowe statuetki. Osoby wyróżnione to:

    Józef Gumienny,

    Zenon Bielun,

    Tadeusz Mrozek,

    Tadeusz Furman,

    Romuald Galor,

    Agnieszka Przepierska,

    Bogumił Smiegiel.

    Następnie głos zabrał Przewodniczący Komisji Rewizyjnej kol. Bolesław Krystowczyk, który przedstawił działalność komisji. Przewodniczący wyraził opinię, iż wyniki są prawidłowe, wydatki poniesione przez zarząd były w sposób uzasadniony i racjonalny. Podsumowując komisja rewizyjna złożyła wniosek o udzielenie absolutorium ustępującemu Zarządowi.

    Zgodnie z ordynacją wyborczą każdy z członków ustępującego zarządu jednogłośnie otrzymał absolutorium.

              Po przerwie przewodniczący zapytał przewodniczącego komisji wyborczej czy komisja jest gotowa do przedstawienia propozycji kandydatur, co zostało potwierdzone. Komisja przedstawiła zgłoszone kandydatury:

    – Do zarządu oddziału: Mariusz Sulewski, Jacek Laskowski, Marcin Łażewski, Eugeniusz Ostrowski, Damian Skałecki, Rafał Walkowiak, Jarosław Zagdan

    – Do oddziałowej komisji rewizyjnej:, Agnieszka Kowalska-Bartnik, Tomasz Rzęski, Tomasz Senko, Ignacy Marzecki, Krzysztof Chroł.

    – Na delegatów na sejmik KPOZŻ: Damian Skałecki, Mariusz Sulewski

    – Na delegata na Regionalną Konferencję Oddziałów PTTK: Damian Skałecki, Mariusz Sulewski

               Nad prawidłowością przebiegu wyborów czuwała komisja skrutacyjna w składzie: kol. Andrzej Sikorski, Romuald Galor, Zenon Bielun.

    Przystąpiono do głosowania przez wrzucanie głosów do urny pod nadzorem komisji skrutacyjnej. Po zakończeniu głosowania komisja zabrała się za liczenie głosów.

    W trakcie prac komisji skrutacyjnej dyskutowano nad dalszymi kierunkami działań Pasatu jako stowarzyszenia

     Przybyła komisja skrutacyjna, której przewodniczący ogłosił wyniki wyborów;

    – Do Zarządu oddano 37 głosów , z których wszystkie były ważne:

                                  Mariusz Sulewski                        głosów 36

                                  Jacek Laskowski                        głosów 33

                                  Marcin Łażewski                         głosów 35

                                  Eugeniusz Ostrowski                  głosów 37

                                  Damian Skałecki                         głosów 34

                                  Rafał Walkowiak                         głosów 37

                                  Jarosław Zagdan                        głosów 32

    – Do oddziałowej komisji rewizyjnej oddano 37 ważnych głosów:

                                  Krzysztof Chroł                           głosów 37

                                  Agnieszka Kowalska-Bartnik       głosów 36              

                                  Ignacy Marzecki                         głosów 37

                                  Tomasz Rzęski                           głosów 34

                                  Tomasz Senko                           głosów 35

    – Delgatami na Sejmik KPOZŻ wybrani zostali: Damian Skałecki 33 głosów i Mariusz Sulewski 36 głosów

    – Delegatem na Regionalną Konferencję Oddziałów PTTK wybrany został Mariusz Sulewski, który otrzymał 28 głosów.

                Przewodniczący zebrania, zarządził udanie się wybranych składów władz oddziału do ukonstytuowania zgodnie z Ordynacją Wyborczą PTTK pod nadzorem przewodniczącego komisji skrutacyjnej.

    Po ukonstytuowaniu się nowych władz kontynuowano dyskusję nad wnioskami zgłoszonymi komisji uchwał i wniosków jako kierunki dalszej działalności. Przewodniczący Komisji uchwał i wniosków kol. Ostrowski poinformował że zgłoszono 4 wnioski. Uchwała zatwierdzająca protokół komisji uchwał i wniosków została zatwierdzona jednogłośnie.

                Głos zabrał wybrany prezes zarządu oddziału kol. Mariusz Sulewski, który podziękował zebranym w imieniu nowego zarządu, za okazane zaufanie, zobowiązał się do dołożenia wszelkich starań aby działalność oddziału spełniła oczekiwania a zarazem prosił członków o wsparcie oddziału osobistym zaangażowaniem.

    Wobec wyczerpania porządku obrad, przewodniczący zebrania ogłosił jego zakończenie i podziękował zebranym za aktywność podczas obrad.

  • Relacja z Młodzieżowego Rejsu Morskiego

     W dniach: 26.06 2010 – 10.07.2010 odbył się I Młodzieżowy Rejs Morski Kopenhaga 2010.

    Jacht: s/y Dar Świecia PZ-2317, szkuner sztakslowy, powierzchnia ożaglowania 74 m2

    Trasa rejsu (odwiedzone porty): Gdańsk – Hel – Ronne – Ystad – Falsterbokanal – Kopenhaga – Allinge – Svaneke – Łeba – Gdańsk.

    Przebytych mil morskich: 559

    Godzin pływania: 174,5 (w tym 134,5 pod żaglami i 40 na silniku)

    Idea tego rejsu powstała już ponad rok wcześniej, ale ze względu na problemy z wyczarterowaniem odpowiednio dużego jachtu za odpowiednio przystępną cenę na realizację przyszło trochę poczekać. Na początku było szkolenie: obozy żeglarskie, które WKŻ Pasat organizuje co roku i kursy wiosenne. Ludzie kończący kursy często pojawiali się na naszej przystani w Pieczyskach, niektórzy zapisywali się do Klubu, a młodzież przyjeżdżała na kolejne obozy, by po uzyskaniu patentu pływać pod szyldem Pasatu w rejsach po Zalewie Koronowskim klubowymi jachtami. Tak też trafili do nas uczestnicy tego rejsu. Znalazło się kilku młodych członków i sympatyków Pasatu, którzy zapragnęli posmakować żeglarstwa morskiego i zdobyć pierwsze szlify w dążeniu do uzyskania stopnia sternika jachtowego. Po początkowych problemach kapitan Krzysztof Laskowski, który zgodził się dowodzić rejsem zdołał wyczarterować jacht. Dzięki uprzejmości armatora – Yacht Clubu Morskiego Columbus ze Świecia, któremu składamy serdeczne podziękowania, na przystępnych warunkach udostępniono nam na dwa tygodnie stalowy szkuner sztakslowy „Dar Świecia„. Od jesieni ubiegłego roku zaczęliśmy planować rejs i pełną obsadę. Docelowym portem była stolica Danii – Kopenhaga. Już  w styczniu wszystkie miejsca w załodze były zarezerwowane. W rejsie udział biorą:

    Kap. j. Krzysztof  Laskowski – kapitan

    St. j.  Mariusz Sulewski – I oficer

    J. st. m. Jan Kromski – II oficer

    Ż.j. Adrianna Czajkowska

    Ż.j. Michał Ciborski „Ciby”

    Ż.j. Piotr Gomoła „Gomez”

    Ż.j. Marcin Łażewski

    Ż.j. Ignacy Marzecki

    Ż.j. Michał Mendyk „Czołg”

    Wszyscy poza kadrą oficerską pierwszy raz na morzu i wszyscy wyszkoleni na obozach i kursach WKŻ Pasat. Średnia wieku morskich neofitów 17-18 lat. Ostatnie tygodnie przed rejsem, to dla większości gorączkowe przygotowania: jak się wyposażyć, jakie dokumenty trzeba mieć przy sobie, jaką walutę, prowiant, ubezpieczenia i wiele, wiele innych drobiazgów oczywistych dla tych, którzy po morzach pływają od lat, ale nie dla tych, którzy wybierają się w swój pierwszy rejs.

    No i nastał pierwszy dzień. Krótko po godzinie 9.00 wszyscy uczestnicy stawili się w porcie w Górkach Zachodnich. Wybrzeże przywitało nas piękną słoneczną pogodą. Bosman sprawnie przekazał nam jacht i rozpoczęło się wielkie pakowanie. Ku wielkiemu zdziwieniu góra bagaży znikła z kei we wnętrzu jachtu i jeszcze pozostało miejsce dla uczestników. Krótkie szkolenie dotyczące zasad bezpieczeństwa, używania pasów bezpieczeństwa, alarmów, i wychodzimy na Zatokę Gdańską. Wiatr nam nie sprzyjał, mało że wiał słabo, to jeszcze w kierunków północnych, co zmusiło nas do halsówki. Na szczęście z czasem wiatr wzmógł się i jacht nieco nabrał prędkości. Około 20.00 osiągnęliśmy pierwszy port – Hel, gdzie postanowiliśmy przenocować i poczekać na zapowiadany północno-wschodni wiatr. Pierwsze wrażenia za nami i choć chwilami przechyły były spore, to chorobie morskiej nikt się nie poddał.

    Niedzielny poranek przywitał nas pięknym słońcem i słabym wiatrem. Krótki spacer po Helu, wizyta w fokarium i koło południa czas wyjść w morze. Wiatr rzeczywiście odkręcił na korzystny kierunek i wiał z siłą 2-30 B. Płynęliśmy wzdłuż Półwyspu Helskiego z zawrotną prędkością 3 węzłów, spokojne morze i tylko jeden incydent zmącił sielską atmosferę na pokładzie. Załogant zaznaczający pozycję na mapie poinformował ku zdziwieniu wszystkich na pokładzie, że…  znajdujemy się na lądzie. Oczywiście wprawne oko oficera szybko „zepchnęło” jacht z mielizny i poprawiona pozycja znalazła się na mapie. Wieczorem minęliśmy przylądek Rozewie i skierowaliśmy się w stronę Bornholmu.

    Cały poniedziałek płynęliśmy dość jednostajnie na zachód stopniowo oddalając się od polskiego wybrzeża. Po minięciu trawersu Wzgórza Rowokół traciliśmy kontakt wzrokowy z krajem. W międzyczasie uczestnicy rejsu stopniowo wgłębiali się w obsługę urządzeń pokładowych, zasady prowadzenia nawigacji i zapisów w dzienniku jachtowym. Stosunkowo spokojne morze ułatwiało łagodną aklimatyzację do morskich warunków. W wolnych chwilach na szerokim pokładzie rufowym zbierał się klub miłośników gry w Rummy, taką odmianę Remika, w której zamiast kart używa się plastikowych klocków. Świetna rozrywka na długie rejsowe godziny.

    We wtorkowy poranek ujrzeliśmy zarysy Bornholmu. Po drodze mijał nas żaglowiec Marynarki Wojennej ORP Iskra, nie obyło się bez salutowania banderą. Zdecydowaliśmy, że wchodzimy do Ronne. Dotarcie do stolicy wyspy zajęło nam pół dnia, podczas którego wachty po kolei uczyły się obsługi szczotki do szorowania pokładu i kokpitu. Zdziwiliśmy się że ten jacht może wyglądać o wiele lepiej niż na początku rejsu przy użyciu zwykłej szczotki i odrobiny detergentu. Popołudniem zacumowaliśmy w porcie jachtowym w Ronne. Udaliśmy się na pobliską plażę. To nie może być Bałtyk! – tak większość uczestników rejsu zareagowała na krystalicznie czystą wodę, która oprócz tego że czysta okazała się niestety być niewiarygodnie zimna. Później wycieczka po urokliwym kilkunastotysięcznym miasteczku, spokojne uliczki z ciekawą architekturą, małe sklepiki i kafejki, galerie sztuki. Dla większości uczestników był to pierwszy kontakt z Danią i Bornholmem w szczególności. Niestety wieczorna prognoza pogody  pogorszyła nasze nastroje: zapowiadała aktywny front i silne zachodnie wiatry przez kolejne dni. Gdyby się sprawdziła mogłoby to poważnie zagrozić terminowemu dotarciu do Kopenhagi.

    Poranek przywitał nas przelotnym deszczem i zachodnim wiatrem o sile 5-6 0B. Krótka narada załogi i decyzja: próbujemy. W południe wyszliśmy z portu na rozkołysane wody zachodniego Bałtyku. Oczywiście halsówka, przechyły i coraz większy rozkołys. To był test, mający pokazać kto już się zaaklimatyzował i nie straszne mu trudniejsze warunki. Załoga zdała ten test. Poza pojedynczymi przypadkami składania hołdów dla Neptuna  przez jednego z załogantów, który mimo tego mógł normalnie funkcjonować. Nikt nie zapadł na cięższe odmiany choroby morskiej. Ignacemu i Marcinowi tak spodobało się huśtanie, że ubrani na sztormowo zajęli miejsca obserwacyjne na koszu dziobowym, gdzie byli systematycznie podmywani przez falę. Prawdziwej odporności wymagała praca w kambuzie, ale tam już nie wszyscy chętnie się pchali, a niektórzy przebywając tam przez chwilę przybierali dziwnie nienaturalne barwy. Tutaj poza II oficerem – Jankiem znakomicie sprawdzili się Marcin, „Ciby” i „Czołg” . Po drodze trzeba było przeciąć rutę, na której niczym na Trasie Marszłkowskiej sunęły jeden za drugim kontenerowce, masowce i tankowce. W obie strony. Przydał się jachtowy radar, a przede wszystkim wzmożona obserwacja wachty nawigacyjnej.

    Około 2.00 w czwartek postanowiliśmy zawinąć na chwilę do Ystad. Zrobiliśmy sobie nocną wycieczkę po tym portowym miasteczku (no może poza Ignacym, który z własnego wyboru pełnił wachtę portową we własnej koi i niespecjalnie miał ochotę się z nią rozstać). Wyszliśmy o 6.00 rano, ciężko było wstać, a westowa szóstka jeszcze nie przestała wiać, więc czekał nas kolejny dzień halsówki w kierunku Kanału Falsterbo. Cała załoga przyzwyczaiła się już do rozkołysu i przechyłów, a wiatr stopniowo odkręcał dając możliwość płynięcia wzdłuż szwedzkiego wybrzeża. Nudę zabijano pracami na pokładzie. Praktycznie każdy miał swój wkład w to, że kolejne powierzchnie antypoślizgowe odzyskiwały oryginalny kolor. Szczególne zasługi oddała tu wachta druga, czyli „Gomez” i „Czołg”. Z kolei Ignacy zabrał się za „glansowanie mosiądzów”, dzięki czemu mosiężne knagi zaczęły wyglądać prawie jak nówki. Popołudniem dopłynęliśmy w okolice Trelleborga, gdzie trzeba było zachować ostrożność z uwagi na duży ruch promów. W końcu ujrzeliśmy wejście do Kanału Falsterbo. Żagle w dół i korzystając z „dieselgrota” pokonujemy kanał. Po przepłynięciu zwodzonego mostu zacumowaliśmy w pobliskiej marinie i poszliśmy na krótki spacer po okolicy.

    Po drodze napotkaliśmy niezliczone roje małych muszek. Do historii lingwistyki stosowanej przejdzie przypadek „Gomeza”, który w trzech znanych sobie językach próbował dowiedzieć się od tubylców jak trafić na pocztę. Problem polegał na tym że używał trzech języków jednocześnie, a w dodatku jakby na złość żaden z tych języków nie był językiem szwedzkim. Po powrocie na jacht mieliśmy okazję podziwiać niecodzienne widowisko: o zachodzie słońca wzdłuż widocznego z mariny olbrzymiego mostu łączącego szwedzkie Malmo z duńską Kopenhagą rozbłysły efektowne fajerwerki. Od miejscowych dowiedzieliśmy się że to z okazji 10-lecia funkcjonowania tego arcydzieła sztuki inżynierskiej.

    W piątkowy poranek przy dość silnym południowym wietrze na samym grocie wyruszyliśmy do Kopenhagi. Po drodze mijaliśmy olbrzymią farmę wiatrową na środku Oresundu, potem wzdłuż mostu, którego ogrom mogliśmy podziwiać dopiero z bliska  sunęliśmy baksztagiem ku duńskiej stolicy. Nawigowanie w tym rejonie wymaga sporej koncentracji, pławy torowe, znaki kardynalne, stawy, spory ruch statków – to musiało robić wrażenie na tych , którzy pierwszy raz widzą coś takiego. No i niezapomniane wrażenia – samoloty podchodzące do lądowania na Kopenhaskim lotnisku Kastrup w odstępach dokładnie jednominutowych. Wydawało nam się że zahaczą o nasze maszty, ale oczywiście było to tylko wrażenie.  Zwiedzanie Kopenhagi zaczęliśmy od opłynięcia kanałów portowych. Z wody to hanzeatyckie miasto wygląda naprawdę okazale. Popołudniem zacumowaliśmy w marinie Langelinie położonej w pobliżu słynnej kopenhaskiej Syrenki. Niestety nie dane było nam zobaczyć syrenki na żywo, gdyż została przewieziona na światową wystawę Expo, a w miejscu oryginału stał telebim pokazujący na żywo Syrenkę w … Chinach. Wieczorem na kończącego akurat w ten dzień okrągłe osiemnaście lat „Czołga” czekała niespodzianka: stylowy tort urodzinowy z osiemnastoma „świeczkami” autorstwa Ady i Marcina. Urodzinowa impreza na niewielkim jachcie może nie przypominała wieczoru w klubie, ale też było nieźle. W sumie to szkoda że nie mogliśmy przesiąść się choć na chwilę na stojący nieopodal m/y Octopus – szósty pod względem wielkości jacht motorowy świata – taki pływający prywatny hotel wielkości niedużego promu, no ale cóż solenizant nie rozdał nam wejściówek.

    Sobota, to dzień zwiedzania miasta i robienia zakupów. No tak w tym żeglarstwie to jednak najbardziej bolą nogi, a upał coraz mocniej dawał się we znaki, ale widok z wieży kościelnej po pokonaniu ponad 400 schodów – bezcenny – Kopenhaga w całej okazałości u naszych stóp. Wieczorem  wizyta na Nyhavn, gdzie po całodziennym upale orzeźwiły nas chłodzące napoje zakupione w Havnekiosken. I ten niepowtarzalny klimat, te tłumy ludzi z różnych stron świata, mówiących różnymi językami.

    Niedzielne przedpołudnie, to zajęcia w podgrupach – bieganie po centrum, zmiana warty przed Pałacem Królewskim (nieco mniej okazała niż w Londynie) i męczący upał. Po obiedzie wychodzimy w morze. Cel – powrót do Kanału Falsterbo. Dopiero po wypłynięciu z miasta temperatura robi się znośna, ale ze względu na słaby wiatr jeszcze długo podpieramy się silnikiem. Wieczorem Polskie radio podało oczekiwane z ciekawością wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich. Do kanału dopłynęliśmy około 22.30. Niestety było to pół godziny po ostatnim planowym otwarciu mostu nad kanałem, co zmusiło nas do przeczekania nocy w porcie.

    W poniedziałkowy poranek wyruszyliśmy wzdłuż szwedzkiego wybrzeża w kierunku Bornholmu. Piękna słoneczna pogoda i ciepły południowo-zachodni wiatr o sile 3-40B powodowały iście plażową żeglugę. Co niektórzy nieźle się spiekli. Pod wieczór jednak niebo zaczęło się chmurzyć. Gdy po raz drugi przechodziliśmy „Trasę Marszałkowską” dla statków już każdy wiedział jak ocenić niebezpieczeństwo zderzenia na wodzie. Przed nami wysokie klify Bornholmu i wznoszące się nad nimi ruiny zamku Hammershus, za nami gęstniejące chmury i doganiający nas słaby deszcz. Płyniemy w kierunku stojącej na skalnym przylądku latarni Hammerodde. Po północy mijamy przylądek i kierujemy się do portu w miasteczku Allinge.

    Wtorkowy poranek przywitał nas chłodem i silnym zachodnim wiatrem. Spacer po Allinge i niespodzianka – północne wybrzeże Bornholmu jest zupełnie inne niż to znane z Ronne. Skały i wydrążone w nich niewielkie zatłoczone porciki. Korzystając z miejscowych marketów uzupełniamy braki w jachtowej spiżarni i pełną prędkością dochodzącą do 7 węzłów płyniemy w kierunku Christianso. Postanowiliśmy opłynąć wyspę – twierdzę , jednak bez zawijania do portu. Wrażenie jest niesamowite: skaliste brzegi dwóch małych wysepek połączonych kładką wzmocnione są murami obronnymi, na których rozstawione są dziesiątki dział. Ci Szwedzi to faktycznie łatwo nie mieli jak próbowali zdobywać wyspę. Nad całością góruje wieża dawnej twierdzy przerobiona na latarnię morską. Wewnątrz  portu tak ciasno, że nawet gdybyśmy chcieli, to nie było gdzie zaparkować naszego ponad trzynastometrowego „pancernika”. Skierowaliśmy się na południe w kierunku Svaneke. Wiatr chwilami jeszcze przybierał na sile, co powodowało że płynąc półwiatrem rozpędziliśmy się do 8 węzłów. Dotarcie do Svaneke zajęło nam około 1,5 godziny. Port był podobnie zatłoczony jak na Christianso, więc sporo czasu zajęło nam znalezienie bezpiecznego sposobu zacumowania.

    Svaneke to miejscowość typowo turystyczna, na uliczkach spotkać można sporo naszych rodaków. Oczywiście wybraliśmy się na spacer po urokliwym miasteczku: wystawy, artystyczna huta szkła, czy wytwórnia cukierków, gdzie można obejrzeć od początku do końca cały proces produkcji, czy ciekawy ewangelicki kościół, to tylko niektóre z odwiedzonych przez nas miejsc. Nie sposób było odmówić sobie przyjemności skosztowania wędzonych ryb w jednej z najbardziej znanych wędzarni na całym Bornholmie. Wieczór spędziliśmy oglądając telewizję w portowej świetlicy, do której każdy płacący za postój jachtu ma prawo wstępu. Z resztą Svaneke odwiedzałem zawsze z przyjemnością gdy byłem w rejonie Bornholmu, a miejscowy Bosman, który zawsze jest przyjaźnie nastawiony naszą kolejną (choć pierwszy raz tak dużym jachtem) wizytę w Svaneke uhonorował zwolnieniem nas z opłaty za postój.

    Środowe przedpołudnie spędziliśmy chodząc po Svaneke, a po obiedzie  wypłynęliśmy ku brzegom ojczystym – kierunek Łeba. Pod wieczór zachodni wiatr zaczął tężeć  i wiało 6 0B. Na otwartym morzu objawiało się to sporym rozkołysem i  latającymi po wnętrzu jachtu ruchomymi elementami wyposażenia. Ale tym razem załoga była już uodporniona na morskie bujanie. W nocy musieliśmy uważać na słynne akweny nawigacyjne nr 6 i 6a, na których odbywały się manewry wojskowe.

    Gdy wstał świt płynęliśmy już wzdłuż polskiego wybrzeża systematycznie się do niego zbliżając. Wreszcie byliśmy w zasięgu polskiej telefonii. Około południa zacumowaliśmy w największej chyba marinie jachtowej wzdłuż polskiego wybrzeża w Łebie. Miasto przywitało nas upalną pogodą. Korzystając z okazji odwiedziliśmy świetnie wyposażony sklep żeglarski, po czym udaliśmy się na dłuższy spacer do centrum. Szkoda, że piękna marina powstała tak daleko od centrum miasta. Wieczór spędziliśmy na słuchaniu szant w portowej tawernie i dyskusjach o kończącym się  rejsie.

    W piątkowy poranek udaliśmy się w ostatni etap rejsu – do Górek Zachodnich. Wiatr był słaby, więc jacht leniwie pokonywał  kolejne mile po gładkiej tafli morza. Najdłużej trwało tradycyjnie minięcie Rozewia, do którego dotarliśmy pod wieczór. Wiatr mało  jeszcze osłabł, i w dodatku zaczął kręcić. Przez czterogodzinną wachtę upłynęliśmy całe 2 mile. Nad ranem wobec braku widocznych oznak poprawy warunków wietrznych przeszliśmy na napęd mechaniczny, z pomocą którego przed południem dotarliśmy do macierzystego portu.   Pozostało tylko sklarować jacht (bosman był pod wrażeniem), uzupełnić formalności (dziennik jachtowy, opinie – rzecz jasna pozytywne, wpisy do książeczek) i wyokrętować się. Wszyscy uczestnicy rejsu twierdzili i twierdzą nadal, że gdyby tak ktoś przyszedł i zapytał: stary, czy masz czas, to oczywiście płyną w kolejny rejs.

  • Zjazd Oddziału 25.02.2024

    25 lutego 2024 roku w sali Wydziału Technologii i Inżynierii Chemicznej PBŚ odbył się Zjazd Oddziału Żeglarskiego PTTK PASAT podsumowujący czteroletnią kadencję władz 2020-2024. Uprawnionych do udziału w Zjeździe było 85 członków naszego stowarzyszenia. Na Zjazd przybyło 51 uczestników.

     Zebranie otworzył Prezes Zarządu OŻ PTTK „Pasat” – kol. Mariusz Sulewski witając przybyłych członków Klubu. Następnie ukonstytuowało się prezydium Zjazdu w składzie:

         – Przewodniczący zebrania               Mariusz Sulewski

         – Sekretarz zebrania                           Marcin Łażewski

         – członek Prezydium                           Eugeniusz Ostrowski

    Po zatwierdzeniu regulaminu i porządku obrad Zjazd przystąpił do wybrania komisji wyborczej, która miała za zadanie zebranie kandydatów do nowych władz Pasatu. Zadanie to powierzono kol. Agnieszce Breitenbach i Ignacemu Marzeckiemu. W komisji uchwał i wniosków zasiedli kol.  Agnieszka Reiwer-Przepierska i Romuald Galor.

    Ustępujący prezes Mariusz Sulewski pokrótce przedstawił podsumowanie działalności klubu czterech ostatnich lat. Prezes przedstawił sprawozdanie z działalności Oddziału w kończącej się kadencji. Przedstawił zrealizowane zamierzenia dotyczące infrastruktury portowej i należących do Oddziału jednostek pływających, działalności statutowej (organizacja regat, szkoleń, imprez żeglarskich). Poinformował Zjazd o podpisaniu w 2022 roku strategicznej umowy na 10-letnią dzierżawę terenu portu w Pieczyskach. Przedstawił również dane statystyczne dotyczące stanu majątku OŻ PTTK PASAT w ciągu ostatnich 4 lat oraz ściągalności opłat tytułem składek oraz usług świadczonych przez Oddział. Podał statystyki dotyczące ilości członków oraz wspomniał członków, którzy w minionej kadencji odeszli na wieczną wachtę: kol. Bogdana Iwanowa, Jana Kurasa, Bogdana Matuszewskiego oraz Marka Czerwińskiego. Uczestnicy zjazdu uczcili pamięć zmarłych minutą ciszy. Prezes wymienił również nagrody, jakie otrzymał Oddział – Spinakera KPOZŻ oraz Nagrodę Przyjaznego Brzegu. Podczas wystąpienia Prezes zwrócił uwagę na trudności, jakie wystąpiły w działalności z powodu pandemii Covid-19 oraz wysokiej inflacji, a także wymienił istotne inwestycje, które powinny być realizowane w nadchodzącej kadencji, jak wymiana pomostów pływających czy remonty sanitariatów.

    Kol. Mariusz Sulewski podziękował zarządowi oraz członkom za wkład w działalność Oddziału w mijającej kadencji. Wręczył najbardziej zasłużonym osobom, które wyróżniły się w działalności Oddziału okolicznościowe dyplomy i książki o tematyce żeglarskiej. Osoby wyróżnione to:

    Zenon Bielun,

    Tadeusz Mrozek,

    Henryk Czaplicki

    Romuald Galor,

    Agnieszka Kowalska,

    Bogumił Smiegiel.

    Następnie głos zabrała Prezes Komisji Rewizyjnej kol. Agnieszka Kowalska, która przedstawiła sprawozdanie z działalności komisji. Przewodnicząca wyraziła opinię, iż wyniki są prawidłowe, wydatki poniesione przez zarząd były w sposób uzasadniony i racjonalny. Podsumowując komisja rewizyjna złożyła wniosek o udzielenie absolutorium ustępującemu Zarządowi.

    W wyniku głosowania 6 z 7 członków ustępującego Zarządu otrzymało absolutorium.

             Ogłoszono przerwę na zgłaszanie kandydatów do władz Oddziału na kadencję 2024-2028. Po przerwie zamknięto listy kandydatów i wybrano komisję skrutacyjną w składzie: kol. Ireneusz Walkowiak, Beata Dopierała oraz Józef Gumienny, która sprawnie przeprowadziła procedury wyborcze zgodnie z Ordynacją Wyborczą PTTK oraz Statutem.

    Bezpośrednio po zakończeniu głosowania dyskutowano nad projektem uchwały Zjazdu zmieniającej zasady opłacania składek członkowskich. Przewodniczący omówił projekt uchwały przygotowany przez ustępujący Zarząd. Uchwała została przyjęta.

    W trakcie prac komisji skrutacyjnej dyskutowano nad dalszymi kierunkami działań Pasatu jako stowarzyszenia. Przewodnicząca Komisji Uchwał i Wniosków odczytała 8 złożonych wniosków, z których część miała formę pytań o aktualne aspekty działalności. Odpowiedzi na te pytania udzielał Przewodniczący Zjazdu. Pozostałe wnioski dotyczyły kierunku inwestycji w przystań w Pieczyskach oraz rozwiązań organizacyjnych i po krótkich prezentacjach przez wnioskodawców i merytorycznych dyskusjach zostały przyjęte w głosowaniu jako zalecane kierunki działań dla władz Oddziału w nowej kadencji.

     Komisja skrutacyjna ogłosiła wyniki wyborów, po czym odbyły się zebrania konstytuujące nowo wybrany Zarząd i Komisję Rewizyjną Oddziału.

    Władze ukonstytuowały się w następujący sposób:

    Zarząd Oddziału:

    Prezes Zarządu Mariusz SULEWSKI
    Wiceprezes Zarządu ds. Ekonomicznych Eugeniusz OSTROWSKI
    Wiceprezes Zarządu ds. technicznych Zenon BIELUN
    Sekretarz Agnieszka KOWALSKA
    Skarbnik Marcin ŁAŻEWSKI
    Członek Zarządu Jacek LASKOWSKI
    Członek Zarządu Michał GÓRKO

    Komisja Rewizyjna Oddziału:

    Prezes KRO Krzysztof CHROŁ
    Wiceprezes KRO Hanna GĄSIEWSKA
    Sekretarz Tomasz RZĘSKI
    Członek KRO Dariusz KOZŁOWSKI
    Członek KRO Ignacy MARZECKI

     

    – Delgatami na Sejmik KPOZŻ wybrani zostali: Eugeniusz Ostrowski i Mariusz Sulewski

    – Delegatem na Regionalną Konferencję Oddziałów PTTK wybrany został Mariusz Sulewski

               Głos zabrał wybrany Prezes Zarządu Oddziału kol. Mariusz Sulewski, który podziękował zebranym w imieniu nowego zarządu, za udział w obradach i okazane zaufanie, zobowiązał się do dołożenia starań aby działalność oddziału spełniła oczekiwania a zarazem prosił członków o wsparcie oddziału osobistą aktywnością. Wobec wyczerpania porządku obrad, przewodniczący zebrania ogłosił jego zakończenie i podziękował zebranym za aktywność podczas obrad.

Dodaj komentarz